martyna-mikulskaMartyna Mikulska

Wolontariat jest dla mnie czymś wspaniałym, pomaganie sprawia mi przyjemność.

 

 

 


julia-maciochaJulia Maciocha

wolontariat to dla mnie miła forma spędzania czasu, pomoc zwierzętom. Sprawia zarówno mi i im wielką radość, a przy tym pozwala na zdobycie nowych doświadczeń

 


Oliwia PanachedaOliwia Panacheda

Wolontariat jest dla mnie możliwością poprawienia życia innym, obie strony na tym korzystają

 


Paulina BorekPaulina Borek

Wolontariat jest dla mnie odskocznią od tego całego pędu, jest dla mnie jednym z wielu sposobów na pomaganie innym.

 


Elwira MałyElwira Mały

Wolontariat według mnie znaczy tyle, co zdobywanie doświadczeń i nowych umiejętności oraz bezinteresowna, czyli najlepsza pomoc

 


Szymon MajewskiSzymon Majewski

 

Wolontariat to dla mnie oderwanie się od tej szarej rzeczywistości i robienie czegoś bardziej sensownego, czyli pomaganie

 

 


Karolina GowinKarolina Gowin

Wolontariat cenię sobie nie tylko ze względu na to, że pomagam przyjaciołom człowieka lecz także można się wiele od niechcianych

podopiecznych nauczyć, a przede wszystkim nabyć przydatnych doświadczeń

 


Wiktoria SkuzaWiktoria Skuza

Wolontariat jest przede wszystkim pomocą dla zwierząt małych i dużych. Poprzez nasze pomaganie Fundacji możemy wnieść zwierzętom miłość i poczucie bezpieczeństwa, które potrzebują. Nasza pomoc niezależnie od tego jaka ona by nie była może Nas samych nauczyć odpowiedzialności


Alicja GórowskaAlicja Górowska

Wolontariat to dla mnie chęć niesienia bezinteresownej pomocy, która daje mi dużo radości

 

 


wolontariusze1

„Więcej jest przyjemności z dawania niż z otrzymywania…"

Energia prosto z Serca

Jak to jest tak naprawdę zaskarbić sobie przychylność zwierzaków? Sposób jest bardzo prosty. Trzeba być… tak po prostu przyjść, zobaczyć, dotknąć, pogłaskać, wyszeptać dobre słowo – prosto z serca. Efekty odwzajemniania są piorunujące, nie trzeba czekać. Zwierzaki dobrze wiedzą i widzą, kto i po co je odwiedza. Właśnie…, kto i po co je odwiedza?

To my wolontariusze zwykli ludzie, działający na rzecz Fundacji Maja Schronisko dla koni w Bogatyni. Stworzyliśmy prężną ekipę, składającą się z ciekawych ludzi, wszyscy choć tacy różni od siebie spotkaliśmy się na tej samej drodze, drodze której celem jest pomoc zwierzętom.

Jaka jest ta pomoc? Cała istota w rzeczy to, że jest bezinteresowna, polegająca głównie na współpracy i częściowo na podejmowaniu wspólnych decyzji, czyli:

Konkretnych ustaleniach, wcześniejszych rozmowach z zarządem Fundacji o głównych potrzebach dla podopiecznych – zwierząt.

Konkretnych funduszy, większość środków  pochodzi z Naszych własnych kieszeni. Zostajemy również nimi obdarowywani przez osoby i Firmy prywatne i  mamy to szczęście rozdysponowania ich zgodnie z zaplanowanym budżetem. DZIĘKUJEMY ŚLICZNIE WSZYSTKIM DARCZYŃCOM !

Konkretnych zakupach narzędzi gospodarczych, bez których ciężko jest zapanować nad ładem i porządkiem. Kupiliśmy i sukcesywnie kupujemy taśmy ogrodzeniowe dla koni, elementy do budowy kojców dla psów oraz boksów dla koni, ostatnio piękną wiatę, co stwarza bezpieczeństwo dla zwierząt biorąc pod uwagę obie strony.

Konkretnych pracach, a jest ich tyle do wykonania, że nie wiem od czego zacząć i w co ręce wpakować. Dobrze, zacznę od podstawowych, bieżących takich jak sama akcja z przywitaniem się – to prawdziwy rytuał. Następnie przygotowanie jedzenia i jego podanie, później pielęgnacja wszystkich pupili, oczywiście każdego bez wyjątku tak samo. Na koniec pozostaje wszystko uporządkować i posprzątać. Ostatnia faza to pożegnanie… To też jest bardzo ważne. Wykonujemy też prace zaawansowane, terminowe, bardziej zwane widocznymi dla oka, jak budowa placu pod nowe kojce, złożenie i usytuowanie kojców w miejscu ich przeznaczenia. Udało się! Plan wykonany! Z dumą można powiedzieć, że kolejny dzień  za nami, a to dopiero kropla w morzu potrzeb. Ostatnio pięknym stylem dopełniła tę kroplę grupa młodych ludzi chętnych do współpracy. Pomogli nam w wyrównaniu placu pod kojce dla psów, które też dźwigali z nami by je ustawić we właściwych miejscach.

wolontariusze2

Chłopaki! Wielki szacun dla Was…

Osobiście cieszymy się jako Fundacja , że na swojej drodze spotkamy takich ludzi, ludzi dobrej woli… Przy tak złożonej pracy jak wolontariat  (i nie tylko) zaczęliśmy bardziej poznawać siebie wzajemnie. Takie przedsięwzięcie na pewno buduje poczucie własnej wartości: Mojej – Twojej – Naszej. Zacieśnialiśmy i wciąż zacieśniamy więzy, krótko mówiąc stajemy się silnym zespołem, więc co dalej?… Do dzieła, bo energia jest w Nas… ta z Serca!

Jeszcze króciutko, dlaczego akurat pomagamy zwierzętom? Bo jak nie My i Wy, to kto?…

Krzysztof– Przyjaciel Fundacji